-
2010-01-19 14:29:05
Wielokrotnie słyszałam towarzysząc prowadzonym treningom - "nie ciągnij! Zadziałaj dosiadem!!!" Ale bardzo rzadko widziałam, aby ten do którego ten zwrot był kierowany, wiedział, co z nim zrobić. Hasło praca dosiadem jest używane w wielu sytuacjach, ale jestem przekonana, że dla wielu adeptów sztuki jeździeckiej jest ono jeszcze bardziej tajemniczym określeniem niż półparada. Bo też hasło to jest bardzo złożonym i niejednoznacznym problemem – i należy pamiętać że całkiem inaczej "działa się dosiadem" hamując, inaczej ruszając, czy cofając lub też wykonując każde pojedyncze ćwiczenie na placu. Skoncentrujmy się na razie na hamującym działaniu dosiadu – które ma na celu maksymalne ograniczenie działania ręki. Spróbujcie wpierw poddać...
0 komentarzy | czytaj cały wpis
-
2010-01-19 14:27:16
Od jakiegoś czasu miałam kłopot z moim koniem – przy zakręcie w prawo zdecydowanie nie respektował mojej zew. czyli lewej ręki. Miałam wrażenie, że„wypływa„ spod mojej kontroli na zewnątrz. Problem pojawiał się właściwie każdego dnia i prócz chwilowych korekt polegających na odcinkach jazdy z zewnętrznym ustawieniem (wygięciem) aby nie dopuszczać do kładzenia się na zewnętrzną (lewą - skądinąd moją silniejszą i czasem nadużywaną) rękę nie miałam pomysłu jak to zmienić. Ostatnio, zainspirowana dokładną i precyzyjną jazdą niemieckich jeźdźców pony, postanowiłam większą wagę przywiązywać do jazdy z wyraźnymi kątami. I tak od tygodnia każdą jazdę zaczynałam od regularnej jazdy po prostokątach czy kwadratach, zarówno po...
0 komentarzy | czytaj cały wpis
-
2010-01-19 14:22:44
Podczas codziennego jeżdżenia i treningów, szkolenia jeźdźców i pracy z powierzonymi mi końmi, zdarzają się dziesiątki niespodziewanych odkryć. Coś - pewne sformułowanie, zastosowane u jakiejś pary, ćwiczenie zaordynowane dosiadanemu przeze mnie koniowi - po prostu DZIAŁA. Niedługo minie 20 lat, odkąd próbuję zgłębić tajemnice jeździectwa. Czasem droga nie była łatwa; wystarczy wspomnieć pierwsze 4 lata moich prób na końskim grzbiecie, gdy jeszcze nie wiedziałam, że można anglezować na złą lub dobrą nogę czy też, żeby zagalopować, należy skośnie usiąść na siodle i zastosować półparadę. Nie skarżę się jednak - przy każdej okazji korzystałam z pomocy takich doskonałych jeźdźców i trenerów, jak chociażby pp. Wanda Wasowska,...
0 komentarzy | czytaj cały wpis